Magazyn Moje Jabłuszko

Archiwum Tagów: manipulacja

Epidemia grypy i medialni idioci

Temat jest gorący. I bardzo niebezpieczny. Patrzę na tych biednych ludzi, którzy mają panikę w oczach, wykupując maseczki skąd się da. Nawet w naszych lokalnych sklepach technicznych nie ma już masek ochronnych. Ale nikt tym biednym ludziom nie powie, że te maski ich nie ochronią przed chorobą. Nawet umysłową.

Wiem, znów jadę po bandzie. Ale – jak mawiał Einstein: „Dwie rzeczy nie mają granic: wszechświat i ludzka głupota”.

Poniżej pozwolilem sobie wstawić jeden z „trzeźwych” tekstów, napisanych przez ludzi myślących jasno, a nie pędzących za mediami coraz bardziej nas oglupiającymi. Oryginał tego tekstu jest na pokazywarka.pl.

więcej»

Nie takie Apple zielone jak się maluje…

Jak donosi gazeta.pl Apple zaczyna się dziwnie zachowywać. Tuszuje sprawy związane z felernymi konstrukcjami swoich produktów.

Przyznam, że coraz mniej zaczyna mi się podobać polityka firmy, która chce coraz bardziej trzymać wszystkich za mordę, a swoje rozwiązania projektuje w coraz bardziej hermetyczny sposób. Nie jesteśmy debilami! Przecież to widzimy!

Świńska gru(y)pa medialna

Na Wykopie pojawił się bardzo ciekawy komentarz autorstwa niejakiego ZYZY. Przyznam, że coś w tym jest. Zresztą sami przeczytajcie:

Trochę informacji których nie słychać w mediach
- choroba ta jest w meksyku od stycznia
- 80 osób które zmarło …. to zmarło od stycznia …. a nie w przeciągu ostatnich
dni….. o tym jakoś nikt nie wspomina…..
- osoby które zmarły nie były badane czy na pewno zmarły na tego wirusa grypy…. z tych
100 osób są pewni o wirusie u 20 osób… reszta to pewnie podciągnięcia zwykłej grypy lub
gruźlicy… no ale teraz każdy kto umiera to oczywiście na świńską…
- wszystkie osoby które zaraziły się w USA, wyzdrowiały i czują się ok.
- brak zgonów poza Meksykiem
- grypa ta istnieje od lat…. i była już znana medycynie… tak więc ja nie sądzę, że
choroba ta nie rozprzestrzenia się… po prostu … jakby polakom robiono badania jaki
szczep grypy obecnie przechodzą, też by pewnie wyszło że np 10 % ma szczep świński….
Robili ci kiedyś badania jaki dokładnie szczep grypy przechodzisz ?>?>?
- lekarstwo na świńską grypę produkują dwa NAJWIĘKSZE światowe koncerny medyczne firma
ROCHE i GLAXO ….. ceny leków nie są tanie … 10 tabletek to 300 zł
- firmy te przyznały się ze już rozpoczeły znacznie zwiększone produkcje tych
proszków… ( tak jakby były już na to przygotowane )
- wczoraj leki te znikały z aptek jak świeże bułeczki
- w związku z kryzysem firmy te miały słabe wyniki finansowe …….. tylko wczoraj ich
akcje skoczyły po 5-6 %
- ogniska grypy zidentyfikowano głównie na północy meksyku…. tam gdzie ostatnio
wymykały się spod kontroli gangi narkotykowe…. i szmuglowały kokę do USA…oczywiście
USA to nie na rękę…. więc wywołali panikę…. wcale się nie zdziwię jak w najbliższym
czasie rząd usa wyśle wojsko swoim BRACIOM na pomoc ( oficialnie w celu zwalczania grypy)
do północnego meksyku ( ps. USA i MEKSYK nie przepadają za sobą)
- kilka osób wróciło wczoraj z meksyku do niemiec z gorączą i już robią szum że to
grypa… Prawie wszystkie samoloty do meksyku latają przez Niemcy i Hiszpanię … Pewnie
5-10 samolotów codziennie przylatuje do Niemiec z meksyku ….. razy 300 osób na
pokładzie to mamy minimum 1500 osób…. to coś dziwnego że 2 osoby wróciły z gorączką??
- Afera z grypą wybuchła jak zachorowali amerykanie…. 1000 głów w meksyku = 10.000 głów
w afryce = 1 amerykanin.
- w Boliwi panuje teraz znacznie gorsza choroba DENGA … ale o tym nikt nic nie mówi
- USa i świat nie bardzo radzą sobie z kryzysem… teraz mamy świetny temat
zastępczy…… ( słyszałaś w ostatnich dniach coś na temat kryzysu???)
- Przechodziliśmy już sarsa, wściekłe krowy, wściekłe ptaki … i co z tego wyszło ????
NIC kompletnie NIC…. rozeszło się po kościach…
- była wołowina, drób… przyszedł czas na wieprzowinkę…. Następne będą ryby lub chore
marchewki…

Ludzie nauczcie się czytać pomiędzy wierszami… nie słuchajcie tej medialnej papki…

Microsoft pomaga bezdomnemu Frankowi

Dzięki Bartek ;)

Czym jest Twitter, Blip i spółka…

Z życzeniami powrotu do zdrowia dla wszystkich Twitter’owców, Blip’owców i innych :D


Szaleństwo zwane „iPhone 3.0”

Serwisy informacyjne (zagraniczne i krajowe) zdurniały. Szaleństwo na całego. Pełna egzaltacja, tony domysłów, a pobożnych życzeń i marzeń ściętej głowy jeszcze więcej. Że będzie „kopiuj i wklej”, że modem będzie, że bluetooth, że MMSy będą. Masowa histeria…

Apple jednak wie, jak z niczego zrobić coś. Tylko mnie coraz częściej zaczyna to denerwować. Dlaczego? Weźmy pod uwagę taką podstawową funkcję jak „kopiuj i wklej”. Przecież to podstawa. Pomijam, że powinno być to od początku, bo chyba nie było to problemem dla projektantow systemu. Ale załóżmy, że było. W takim razie powinno być to prowadzone w trakcie i po cichu – tak jak nowe modele iMaków i MacBooków. Ale nie – przy okazji prezentacji nowego softu Steve zapewne będzie przedstawiał tę funkcję jako coś nowego i niesamowitego – mega-super-funkcja.

To takie robienie z ludzi baranów. Nie podoba mi się to…

Zakłamane kmiotki z MyApple

Kolejny raz administracja MA (pisząc, administracja MA, mam na myśli konkretne osoby – one wiedzą o kogo chodzi…) pokazała słomę, która im z butów wystaje. Poruszyłem kilka dni temu sprawę ich głupiej niekonsekwencji w sprawie popierania łamania zabezpieczeń iPhona przy jednoczesnym blokowaniu informacji na temat łamania zabezpieczeń Mac OS X i instalowaniu go na zwykłym PC. Jak najbardziej jestem obu procederom przeciwny. Chodziło mi o wyjaśnienie tej ich niekonsekwencji.

Oczywiście temat jest dla nich BARDZO niewygodny, więc został szybko przeniesiony w miejsce, które nie wyświetla się w najnowszych. A wszystko po to, aby temat nie wypłynął. Oczywiście skasować od razu go nie mogli, bo by wyszło, że strzelają sobie w stopę. Ale zaraz znalazł się Insider, który dał mi bana za pisanie o tematach zakazanych, za trollowanie i wywoływanie flejmów. Kumacie? Ja kulturalnie zapytałem, a te kmiotki od razu mi bana przydzieliły, wyzywając bezpodstawnie od trolli i siejących zamęt na tym spokojnym forum. Po mojej interwencji Code łaskawie zdjął mi tego bana (ale tylko na chwilę), tłumacząc się niejasno, że Insider się pomylił, że nie doczytał itd. Pieprzenie głupot i robienie z ludzi idiotów. Nie pierwszy raz. Swoja drogą jak to się ma do ich kłamliwych zapewnień, że każdy ban jest uzgadniany w gronie modów i adminów?!? Śmiech na sali.

No ok, cwaniakom się nie udało tym razem. Więc co robią? Spuszczają z łańcucha swojego „kundla”, czyli kmiotka, Blade__. To „żołnierz” utrzymywany przez MA do takich akcji. Okaz, który dysponując inteligencją rozwielitki miast pisać na temat i sensownie utworzył totalnego offtopa i próbował się czepiać dosłownie wszystkiego. Przeczesał nawet mój prywatny profil, byleby doszukać się jakiegoś haka na mnie. I tu, niestety, popełniłem dwa błędy. Pierwszym było wdawanie się w dyskusję z tym idiotą. Odpowiadając na jego offtopowe zarzuty, Code dostał automatycznie pretekst do zamknięcia wątku. Co też zaraz na chwilę uczynił. Mógł jednak szybko się z tego wycofać, co też szybko zrobił, bo popełniłem drugi błąd: Nie wytrzymałem i „pojechałem po bandzie” idiocie Blade’owi. Do tej pory starałem się dyskutować kulturalnie. Ale ten kmiot takie idiotyczne argumenty wytoczył, że krew się we mnie zagotowała. Puściły mi nerwy. Code błyskawicznie to wykorzystał i dostałem bezterminowego bana za ubliżanie temu idiocie. A przecież ja tylko napisałem o jego stanie umysłu… Jakaż jednak to była szybka reakcja adminów! Szkoda, że w setkach innych przypadków tak gorliwie nie śledzą co kto pisze. Kmiotki…

Misja zakończona: Niewygodny wątek udupiony (jak zwykle), a niewygodny user załatwiony i zablokowany na amen. Skoro tak się stało, to kmiotek Blade__ mógł spokojnie kontynuować wywracanie całego tematu ogonem. Nie było mnie – oponenta – więc można spokojnie urabiać resztę nieświadomych userów i wciskać im takie banialuki, że aż smutek pośladki ściska.

A ja spokojnie na początku czekałem na wyjaśnienie kwestii. Oczywistym jest, że sprawa jailbreaka iPhonów jest hołubiona przez MA, bo mają z tego kasę. Nigdy się do tego nie przyznają, ale to forum istnieje praktycznie tylko ze względu na to, że zarabiają na łamaniu iPhonów. Gdyby tego nie było to dawno by zdechli, bo ludzie coraz częściej psy na nich wieszają. Z utrzymywania wątków dotyczących „Hackintosha” nie mają kasy, więc pozbywają się problemów. Jednak zawsze śmieszne – a za razem tragiczne – jest to, że dorabiają do tego prostego faktu jakąś kretyńską ideologię, próbując na wszelkie idiotyczne sposoby udowodnić, że łamanie zabezpieczeń iPhona to co innego niż łamanie zabezpieczeń Mac OS X. Kiedy im to wytknąłem i poprosiłem o ustosunkowanie się do tego, zostałem zaatakowany i wmanewrowany w ich syf. Potem ban i po sprawie.

Ale co to? Kolejny „gigant” – niejaki Montana – gorliwy przeciwnik Hackintosha na forum założył wątek „Czy jesteś za hackintoshem na myapple?”. Czyli jednak coś zabolało? To dobrze ;)

Zdaję sobie sprawę, że dałem się wciągnąć w pułapkę i że nie przebierałem w słowach, ale krew się we mnie gotuje, jak widzę tych manipulantów wciskających totalny kit ludziom, którzy nie są świadomi pewnych tematów. Dlatego wybaczcie mi, moi drodzy czytelnicy, moje niewybredne słownictwo, ale tę bandę szumowin inaczej opisać się nie da.

Na szczęście to zakłamane forum wraz z jego kłamliwą administracją powoli chyli się ku upadkowi…

PS. Do administracji MyApple: Żądam zwrotu pieniędzy jakie wpłaciłem kiedyś na wasze konto za dostęp do grupy PRO. Dostałem od Was bana, więc oddawajcie moją kasę, zakłamańcy.
PS2. Code, tak mi przykro, że zszedłeś do „ich” poziomu i ich popierasz.
PS3. Bade__, zawsze będziesz idiotą… Tego nie da rady wyleczyć…

Dziennikarstwo „kreatywne” na MyApple

MyApple znów nas powala swoimi „kreatywnymi” metodami manipulacji.

myapple0001.png

link bezpośredni

Cytując njeta:

Nie rozumiem. http://rdir.pl/cp0h Czemu „myapple.pl ma przyjemność” i „Nasza redakcja prezentuje wywiad ze Stevem Jobsem”. WTF?

i jeszcze:

Nie lepiej po prostu „prezentujemy tłumaczenie wywiadu, jaki S.J. udzielił The Rolling Stone 6 lat temu”? Czy to jest takie zagranie, że ktoś szybko czytający nie zauważy „The Rolling Stone” i pomyśli, że to dla MyApple jest wywiad? Jaja jakieś.

Ze swojej strony dodam, że tłumaczenie było robione chyba na lekkim „gazie”, bo sens oryginału został kompletnie w kilku miejscach zatracony, co spowodowało, że powstał zupełnie nowy obraz. Ciekawe jakim cudem to tłumaczenie przeszło, bo magazyn Rolling Stones musiał przecież udzielić zgody na tłumaczenie?! No chyba, że redaktorzy z MA samowolnie sobie dokonali tego „tłumaczenia”…

Trafne wnioski.

Cała prawda o MyApple

Na stronie MyApple pojawił się ciekawy link do tekstu opisującego klimat panujący na forum MyApple. Ostatni akapit trafnie podsumowuje niektórych buraków, którzy są tam adminami i moderatorami. Niestety, to co napisał exW to czysta prawda…

Szkoda tylko, że nowi użytkownicy o tym nie wiedzą…

Link do dyskusji na ten temat na MyApple

OT: Niektórym wolno…

Nielegalne oprogramowanie odnaleziono w komputerach laboratorium kryminalistycznego Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu. Zielonogórscy prokuratorzy ustalili, że w sekcji chemii funkcjonariusze używali pirackich programów: Microsoft Windows i Microsoft Word.

A jak najszybciej ukręcić sprawie łeb?

Śledztwo w tej sprawie jednak umorzono, ponieważ prokuratura nie ustaliła osoby, która zainstalowała pirackie oprogramowanie.

No i po sprawie ;) Wszystko gra…

Źródło: http://www.rmf.fm/fakty/?id=138761