Magazyn Moje Jabłuszko

Archiwum dla 'bez kategorii'

Moje Jabłuszko – nr 10 już jest ;)

Z ogromną przyjemnością przedstawiamy Wam najnowszy numer naszego magazynu, a w nim niesamowita atrakcja – wywiad z samym Stevem Wozniakiem, legendarnym współtwórcą Apple. Nasza redakcja patronowała kongresowi Netii „Biznes to Rozmowy”, którego gościem specjalnym był właśnie Steve Wozniak. Mieliśmy możliwość obejrzenia go podczas kongresu gdy rozmawiał z Romanem Młodkowskim z TVNCNBC. Dzień po kongresie Steve zaprosił nas na rozmowę. W zupełnie innych warunkach, na zupełnym luzie, mieliśmy okazję porozmawiać ze Stevem m.in. o życiu, Apple I, muzyce, iPhonie, grach.

Moje Jabłuszko nr 10

W najnowszym numerze postanowiliśmy wziąć na tapetę kwestie fotograficzne. Pokazujemy Wam różnice pomiędzy Aperture i Lightroomem, geotagowanie zdjęć, rozwiązania Nikona, przedstawiamy Wam przydatne programy na Maki oraz iPhone’a, który jak wiadomo, jest drugim najpopularniejszym aparatem fotograficznym w serwisie Flikr. Jako jedni z pierwszych na świecie mieliśmy okazję przetestowania najnowszego programu Adobe Photoshop Elements 8.

Wspomniałem wcześniej o kongresie „Biznes to Rozmowy” – w środku będziecie mogli zobaczyć naszą relację z imprezy.

W tym numerze ze sprzętu mamy dla Was, oprócz rozwiązań Nikona, głośniki Logitech PureFi oraz pokrowce na iPhone’a.

Kolejnym ciekawym gościem nowego Mojego Jabłuszka jest Artur Rojek, frontman zespołu Myslovitz.

Tradycyjnie, nie obejdzie się również bez stałych działów i konkursów. W tym numerze do wygrania mamy dla Was GPS Data Logger AMOD AGL3080, obudowę ochronną na aluminiowego MacBooka/MacBooka Pro 13″ firmy Macally oraz książkę „Planeta Google”, której polskiemu wydaniu patronujemy – tak, że jak zwykle jest o co walczyć!

Zakłamane kmiotki z MyApple

Kolejny raz administracja MA (pisząc, administracja MA, mam na myśli konkretne osoby – one wiedzą o kogo chodzi…) pokazała słomę, która im z butów wystaje. Poruszyłem kilka dni temu sprawę ich głupiej niekonsekwencji w sprawie popierania łamania zabezpieczeń iPhona przy jednoczesnym blokowaniu informacji na temat łamania zabezpieczeń Mac OS X i instalowaniu go na zwykłym PC. Jak najbardziej jestem obu procederom przeciwny. Chodziło mi o wyjaśnienie tej ich niekonsekwencji.

Oczywiście temat jest dla nich BARDZO niewygodny, więc został szybko przeniesiony w miejsce, które nie wyświetla się w najnowszych. A wszystko po to, aby temat nie wypłynął. Oczywiście skasować od razu go nie mogli, bo by wyszło, że strzelają sobie w stopę. Ale zaraz znalazł się Insider, który dał mi bana za pisanie o tematach zakazanych, za trollowanie i wywoływanie flejmów. Kumacie? Ja kulturalnie zapytałem, a te kmiotki od razu mi bana przydzieliły, wyzywając bezpodstawnie od trolli i siejących zamęt na tym spokojnym forum. Po mojej interwencji Code łaskawie zdjął mi tego bana (ale tylko na chwilę), tłumacząc się niejasno, że Insider się pomylił, że nie doczytał itd. Pieprzenie głupot i robienie z ludzi idiotów. Nie pierwszy raz. Swoja drogą jak to się ma do ich kłamliwych zapewnień, że każdy ban jest uzgadniany w gronie modów i adminów?!? Śmiech na sali.

No ok, cwaniakom się nie udało tym razem. Więc co robią? Spuszczają z łańcucha swojego „kundla”, czyli kmiotka, Blade__. To „żołnierz” utrzymywany przez MA do takich akcji. Okaz, który dysponując inteligencją rozwielitki miast pisać na temat i sensownie utworzył totalnego offtopa i próbował się czepiać dosłownie wszystkiego. Przeczesał nawet mój prywatny profil, byleby doszukać się jakiegoś haka na mnie. I tu, niestety, popełniłem dwa błędy. Pierwszym było wdawanie się w dyskusję z tym idiotą. Odpowiadając na jego offtopowe zarzuty, Code dostał automatycznie pretekst do zamknięcia wątku. Co też zaraz na chwilę uczynił. Mógł jednak szybko się z tego wycofać, co też szybko zrobił, bo popełniłem drugi błąd: Nie wytrzymałem i „pojechałem po bandzie” idiocie Blade’owi. Do tej pory starałem się dyskutować kulturalnie. Ale ten kmiot takie idiotyczne argumenty wytoczył, że krew się we mnie zagotowała. Puściły mi nerwy. Code błyskawicznie to wykorzystał i dostałem bezterminowego bana za ubliżanie temu idiocie. A przecież ja tylko napisałem o jego stanie umysłu… Jakaż jednak to była szybka reakcja adminów! Szkoda, że w setkach innych przypadków tak gorliwie nie śledzą co kto pisze. Kmiotki…

Misja zakończona: Niewygodny wątek udupiony (jak zwykle), a niewygodny user załatwiony i zablokowany na amen. Skoro tak się stało, to kmiotek Blade__ mógł spokojnie kontynuować wywracanie całego tematu ogonem. Nie było mnie – oponenta – więc można spokojnie urabiać resztę nieświadomych userów i wciskać im takie banialuki, że aż smutek pośladki ściska.

A ja spokojnie na początku czekałem na wyjaśnienie kwestii. Oczywistym jest, że sprawa jailbreaka iPhonów jest hołubiona przez MA, bo mają z tego kasę. Nigdy się do tego nie przyznają, ale to forum istnieje praktycznie tylko ze względu na to, że zarabiają na łamaniu iPhonów. Gdyby tego nie było to dawno by zdechli, bo ludzie coraz częściej psy na nich wieszają. Z utrzymywania wątków dotyczących „Hackintosha” nie mają kasy, więc pozbywają się problemów. Jednak zawsze śmieszne – a za razem tragiczne – jest to, że dorabiają do tego prostego faktu jakąś kretyńską ideologię, próbując na wszelkie idiotyczne sposoby udowodnić, że łamanie zabezpieczeń iPhona to co innego niż łamanie zabezpieczeń Mac OS X. Kiedy im to wytknąłem i poprosiłem o ustosunkowanie się do tego, zostałem zaatakowany i wmanewrowany w ich syf. Potem ban i po sprawie.

Ale co to? Kolejny „gigant” – niejaki Montana – gorliwy przeciwnik Hackintosha na forum założył wątek „Czy jesteś za hackintoshem na myapple?”. Czyli jednak coś zabolało? To dobrze ;)

Zdaję sobie sprawę, że dałem się wciągnąć w pułapkę i że nie przebierałem w słowach, ale krew się we mnie gotuje, jak widzę tych manipulantów wciskających totalny kit ludziom, którzy nie są świadomi pewnych tematów. Dlatego wybaczcie mi, moi drodzy czytelnicy, moje niewybredne słownictwo, ale tę bandę szumowin inaczej opisać się nie da.

Na szczęście to zakłamane forum wraz z jego kłamliwą administracją powoli chyli się ku upadkowi…

PS. Do administracji MyApple: Żądam zwrotu pieniędzy jakie wpłaciłem kiedyś na wasze konto za dostęp do grupy PRO. Dostałem od Was bana, więc oddawajcie moją kasę, zakłamańcy.
PS2. Code, tak mi przykro, że zszedłeś do „ich” poziomu i ich popierasz.
PS3. Bade__, zawsze będziesz idiotą… Tego nie da rady wyleczyć…

www.makowy-swiat.pl – o co chodzi?

Się zastanawiam co to będzie, bo kurtyna ładna (prosto z iDVD), ale umieszczenie zawartości w pływającej ramce (iframe) celem zamaskowania umieszczenia strony na darmowym serwerze yoyo.pl nie wróży temu projektowi wielkiego rozmachu.

To nie jest po prostu profesjonalne. A jeśli nie jest profesjonalne to raczej nie będzie rewolucją. Stawiam na kolejny portalik makowy w polsce, albo coś w tym stylu. Jednak trudno to będzie nazwać rewolucją…

Liczniki wejść w iSpotach

Ze źródeł zbliżonych do SAD’u dowiedziałem się, że w iSpotach nakazano instalację wejść klientów. Fizycznych wejść. Ciekawi mnie z jakiego powodu? Czyżby sprzedaż szła źle i rozpoczęto procesz szukania winnego lub kozła ofiarnego do ukarania za przeinwestowanie w iSpoty?

Jak zwykle: Pożyjemy – zobaczymy ;)

…dla użytkowników Mac OS X 10.5.6 lub późniejszego…

Dziś w SU pojawiło się kilka aktualizacji.

update1

Moją uwagę przykuł opis do iLife Media Browser Update:

It is recommended for all users of Aperture, iLife ’08, iWork ’08, and Mac OS X 10.5.6 Leopard or later.

Czyżby update 10.5.7 miało pojawić się lada dzień?

Cała prawda o MyApple

Na stronie MyApple pojawił się ciekawy link do tekstu opisującego klimat panujący na forum MyApple. Ostatni akapit trafnie podsumowuje niektórych buraków, którzy są tam adminami i moderatorami. Niestety, to co napisał exW to czysta prawda…

Szkoda tylko, że nowi użytkownicy o tym nie wiedzą…

Link do dyskusji na ten temat na MyApple

Remontowania MyMaca ciąg dalszy, a także co nowego w niedalekiej przyszłości

Dużo pracy, czasu mało… Stara śpiewka, wiem. Ale postaram się lada moment zrobić porządek na MyMac’u.

Sprawę utrudnia mi „pokrzaczenie się” bazy przy przenosinach na nowy serwer. Skutkiem tego posypało mi się kodowanie znaków i muszę dużo wpisów i podstron poprawić ręcznie. Dlatego przepraszam za krzaczki, które zobaczycie w różnych miejscach. To tymczasowe – będę to porządkował sukcesywnie.

Co nowego będzie na MyMacu?

Ostatnimi czasy miałem troszkę ciekawych urządzeń w ręku. Będę staral się je prezentować i opisywać:

  • Samodzielna zmiana dysku w Time Capsule
  • Yogie Gatekeeper – sprzętowa karta antywirusowa
  • XServe dual G4 1,33 – świetny serwer Apple sprzed lat
  • Moje boje z siecią AirPort – kilka urządzeń w jednej sieci

To tylko niektóre tematy. Zdaję sobie sprawę, że to nie nowości (poza Gatekeeperem), ale myślę, że kilka uwag w nich zawartych może być przydatnych.

Nowy MyMac

Z różnych względów MyMac został przeze mnie zapuszczony. Od kilku miesięcy widzieliście znaczek pauzy. Tak, miałem troszkę problemów, ale powoli wszystko wraca do porządku, a w związku z tym MyMac też powoli będzie wracał do życia.

Niestety z racji tego, że mocno modyfikowałem przez lata system WordPress na ktorym pracuje MyMac, nie uniknąłem kłopotów. Po kilku próbach przywrócenia bazy danych postanowiłem, że starego MyMac’a wsadzę do archiwum, a tutaj powstanie nowy. Myślę, że tak będzie najlepiej, bo przy okazji odświerzę calego WP do najnowszej wersji.

Oczywiście część najistotniejszych danych przeniosę do nowego MyMac’a.

Google Talk dla iPhone

Google udostępniło możliwość używania komunikatora Google Talk na iPhone. Aby urcuhomić Google Talk należy przejść iPhonem na stronę www.google.com/talk i zalogować się na swoje konto. Po zalogowaniu należy wybrać sobie nick (jeśli wcześniej nie używaliśmy Google Talk) i gotowe ;)

talk-48x48.gif

Sprawdzone. Działa :)

Źródło: http://googletalk.blogspot.com/2008/06/chat-on-your-iphone.html

OT: Niektórym wolno…

Nielegalne oprogramowanie odnaleziono w komputerach laboratorium kryminalistycznego Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu. Zielonogórscy prokuratorzy ustalili, że w sekcji chemii funkcjonariusze używali pirackich programów: Microsoft Windows i Microsoft Word.

A jak najszybciej ukręcić sprawie łeb?

Śledztwo w tej sprawie jednak umorzono, ponieważ prokuratura nie ustaliła osoby, która zainstalowała pirackie oprogramowanie.

No i po sprawie ;) Wszystko gra…

Źródło: http://www.rmf.fm/fakty/?id=138761